
Nowelizacja Prawa energetycznego (UC84) po pracach parlamentarnych – jak zmieniły się zasady przyłączania do sieci
Projekt UC84 od początku prac legislacyjnych budzi kontrowersje w środowisku branżowym. Przedstawiciele sektora odnawialnych źródeł energii wskazywali, że proponowane rozwiązania, zwłaszcza w zakresie zabezpieczeń finansowych, mogą prowadzić do nadmiernego zwiększenia barier wejścia nowych inwestycji na rynek OZE. Dyskusja nad ostatecznym kształtem regulacji była szczególnie intensywna na etapie prac parlamentarnych, w trakcie których część pierwotnych rozwiązań została zmodyfikowana.
Tym samym przyjęta przez Sejm ustawa zachowuje zasadniczy kierunek reformy zaproponowanej przez rząd, jednak jej ostateczny kształt uwzględnia część postulatów zgłaszanych przez uczestników rynku.
Podwyższenie zaliczki na poczet opłaty przyłączeniowej
Spośród zmian doszło między innymi do zmiany wysokości zaliczki wnoszonej przy składaniu wniosku o określenie warunków przyłączenia do sieci elektroenergetycznej.
Dotychczasowe założenia przewidywały obowiązek wniesienia zaliczki w wysokości 30 zł za każdy kilowat wnioskowanej mocy przyłączeniowej, przy czym jej maksymalna wysokość została określona na poziomie 3 mln zł. Rozwiązanie to wprowadzono pierwotnie jako mechanizm ograniczający składanie wniosków o charakterze czysto spekulacyjnym.
Najnowsza wersja ustawy podwaja wysokość zaliczki do poziomu 60 zł za kW wnioskowanej mocy przyłączeniowej, jednocześnie zwiększając maksymalny limit zaliczki do 6 mln zł.
Jako uzasadnienie wskazano, że celem podwyższenia wysokości zaliczki jest wzmocnienie jej funkcji selekcyjnej. W ocenie projektodawcy dotychczasowa wysokość opłaty była relatywnie niska w stosunku do skali projektów energetycznych planowanych w Polsce, w szczególności w sektorze odnawialnych źródeł energii. W rezultacie nie stanowiła ona istotnej bariery dla składania wniosków o warunki przyłączenia przez podmioty nieposiadające realnego zaplecza inwestycyjnego.
Z punktu widzenia inwestorów zmiana wysokości zaliczki oznacza istotne zwiększenie kosztów przygotowania projektów już na bardzo wczesnym etapie procesu inwestycyjnego. W przypadku dużych instalacji wysokość zaliczki może osiągać poziom kilku milionów złotych. Oznacza to konieczność zapewnienia odpowiedniego finansowania jeszcze przed uzyskaniem kluczowych decyzji administracyjnych.
Rozwiązanie ma charakter dyscyplinujący oraz ma za zadanie ograniczyć zjawisko rezerwowania mocy przyłączeniowych przez projekty o niskim stopniu zaawansowania, co w dłuższej perspektywie powinno przyczynić się do zwiększenia przejrzystości procesu inwestycyjnego.
Zmiana w zakresie zabezpieczeń finansowych
Kontrowersje w trakcie prac legislacyjnych wzbudziła propozycja wprowadzenia obowiązku ustanawiania zabezpieczenia finansowego dla projektów ubiegających się o przyłączenie do sieci elektroenergetycznej.
Wcześniejsza wersja projektu zakładała, że zabezpieczenie to będzie musiało zostać wniesione wyłącznie w formie depozytu pieniężnego. Wysokość zabezpieczenia określono na poziomie 30 zł za kW mocy dla instalacji o mocy do 100 MW oraz 60 zł za kW dla instalacji o większej mocy.
Rozwiązanie spotkało się z krytyką ze strony branży energetycznej. Podnoszono przede wszystkim, że obowiązek wnoszenia zabezpieczenia wyłącznie w formie gotówki oznaczałby konieczność zamrażania znacznych środków finansowych na rachunkach operatorów systemów elektroenergetycznych przez długi okres trwania procesu inwestycyjnego. W przypadku dużych projektów mogłoby to oznaczać blokadę kapitału liczonych w dziesiątkach milionów złotych.
W toku prac parlamentarnych zdecydowano się tym samym na modyfikację. Ostateczna wersja ustawy rozszerza katalog dopuszczalnych form zabezpieczenia finansowego o gwarancje bankowe oraz gwarancje ubezpieczeniowe.
Korekta regulacji dotyczących terminów inwestycyjnych
Elementem debaty nad projektem UC84 była również kwestia terminów, w których inwestorzy zobowiązani są do uzyskania kluczowych decyzji administracyjnych, w szczególności pozwolenia na budowę.
W pierwotnej wersji projektu przewidziano stosunkowo restrykcyjne ramy czasowe dla realizacji kolejnych etapów procesu inwestycyjnego. Rozwiązanie to miało stanowić dodatkowy instrument ograniczający utrzymywanie w mocy warunków przyłączenia przez projekty, które nie są faktycznie realizowane.
Przedstawiciele branży energetycznej zwracali jednak uwagę, że w polskich realiach administracyjnych uzyskanie wszystkich niezbędnych decyzji może trwać znacznie dłużej, niż przewidują ustawowe terminy. Dotyczy to w szczególności decyzji środowiskowych, postępowań planistycznych oraz procedur budowlanych, które w wielu przypadkach są przedmiotem sporów administracyjnych i sądowych.
W odpowiedzi na te zastrzeżenia projektodawca zdecydował się na doprecyzowanie regulacji dotyczących możliwości przedłużenia ustawowych terminów. W szczególności rozszerzono definicję siły wyższej w taki sposób, aby obejmowała ona także inne okoliczności pozostające poza kontrolą inwestora.
Zmiana ma umożliwić uwzględnienie sytuacji, w których opóźnienie realizacji projektu wynika z czynników niezależnych od inwestora, takich jak przedłużające się postępowania administracyjne czy zaskarżanie decyzji do sądów administracyjnych.
4 marca 2026 r. Senat przyjął ustawę wraz z poprawkami. Na obecnym etapie projekt ponownie trafi do Sejmu, który rozpatrzy propozycje zmian zgłoszone przez izbę wyższą. Dopiero po zakończeniu tego etapu procesu legislacyjnego ustawa będzie mogła zostać przekazana Prezydentowi RP do podpisu.