BT Legal 2

Przyszłość podpisu elektronicznego – czy AI podpisze za Ciebie?

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa na sposób funkcjonowania biznesu i obrotu prawnego. Automatyzacja obejmuje dziś nie tylko obsługę klienta czy analizę danych, ale również procesy związane z zawieraniem umów, weryfikacją tożsamości i podpisywaniem dokumentów. 

Jeszcze kilka lat temu takie rozwiązania wydawały się futurystyczne, a dziś stają się codziennością. Naturalnie pojawia się więc pytanie: czy w przyszłości to algorytm będzie mógł skutecznie „podpisać się” za człowieka?

Jak dziś wygląda sytuacja prawna?

Podstawowym aktem regulującym podpis elektroniczny w Unii Europejskiej jest rozporządzenie eIDAS. Przepisy przewidują trzy rodzaje podpisów elektronicznych:

  • podpis elektroniczny zwykły,
  • zaawansowany podpis elektroniczny (advanced electronic signature - AES),
  • kwalifikowany podpis elektroniczny (qualified electronic signature - QES).

W Polsce kwestie te doprecyzowuje ustawa o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej z 5 września 2016 r.

Najsilniejszy skutek prawny ma kwalifikowany podpis elektroniczny. To jedyny rodzaj podpisu elektronicznego, który jest równoważny podpisowi własnoręcznemu i pozwala zachować formę pisemną czynności prawnej. Można go stosować przy większości czynności prawnych, także w kontaktach z kontrahentami na obszarze całej Unii Europejskiej. 

Kluczową cechą każdego podpisu elektronicznego jest związek między podpisem a osobą, która go składa. Oznacza to, że podpis, aby był ważny, musi jednoznacznie identyfikować człowieka, jako osobę wyrażającą wolę.

Dlaczego AI nie może dziś „podpisywać” dokumentów?

Obecne przepisy nie przyznają sztucznej inteligencji podmiotowości prawnej. AI nie ma zdolności prawnej ani zdolności do czynności prawnych - pozostaje wyłącznie narzędziem wykorzystywanym przez człowieka. Z tego względu podpis „złożony” przez AI nie spełnia wymogów podpisu kwalifikowanego czy zaawansowanego, gdyż brak jest identyfikowalnego podmiotu, który ponosiłby odpowiedzialność za jego złożenie.

Nawet jeśli AI byłaby w stanie technicznie wygenerować podpis, to z punktu widzenia prawa byłby to jedynie proces informatyczny, a nie prawnie skuteczne oświadczenie woli. W konsekwencji podpis generowany wyłącznie przez AI nie może wywoływać skutków prawnych równych podpisowi kwalifikowanemu, czy zaawansowanemu. 

Automatyzacja już się dzieje

Nie oznacza to jednak, że AI nie uczestniczy dziś w procesach podpisywania dokumentów. Wręcz przeciwnie - wiele rozwiązań funkcjonuje już na rynku.

Przykładowo:

  • systemy biometryczne pozwalają autoryzować podpis za pomocą odcisku palca lub rozpoznawania twarzy,
  • rozwiązania RPA automatycznie przygotowują dokumenty i uzupełniają dane,
  • smart contracts oparte na technologii blockchain wykonują określone działania po spełnieniu wcześniej ustalonych warunków.

W każdym z tych przypadków to jednak człowiek pozostaje podmiotem składającym oświadczenie woli. AI pełni jedynie funkcję wspierającą, tj. przyspiesza proces, analizuje dane albo wykonuje wcześniej zaprogramowane instrukcje.

Możliwe kierunki rozwoju – podpis „hybrydowy”

Bardziej prawdopodobny, niż całkowite zastąpienie człowieka wydaje się model hybrydowy, w którym użytkownik i AI współpracują przy procesie podpisywania dokumentów.

Możliwe, że w przyszłości standardem staną się:

  • inteligentne systemy monitorujące autentyczność podpisu i zachowanie użytkownika w czasie rzeczywistym,
  • podpis warunkowy, generowany automatycznie przez system po spełnieniu wcześniej ustalonych kryteriów (np. w sektorze bankowym),
  • narzędzia analizujące treść umowy i ostrzegające przed ryzykiem, jeszcze przed jej podpisaniem.

W każdym z powyższych modeli to wciąż człowiek pozostaje stroną podejmującą ostateczną decyzję, ponoszącą odpowiedzialność za skutki prawne.

Największe wyzwania

Rozwój automatyzacji rodzi również wiele pytań prawnych i etycznych. Dotyczą one przede wszystkim odpowiedzialności za błędy systemów AI, bezpieczeństwa danych biometrycznych (zwłaszcza w kontekście RODO), a także granic autonomii algorytmów i ochrony użytkowników przed nieautoryzowanym działaniem systemów. Szczególne znaczenie ma kwestia odpowiedzialności w sytuacji, gdy system podejmie określone działanie bez pełnej wiedzy użytkownika albo błędnie zweryfikuje jego tożsamość. To właśnie dlatego obecnie zarówno prawo unijne, jak i krajowe nadal wymagają, aby ostateczne oświadczenie woli pochodziło od człowieka, a nie od autonomicznego systemu AI.

Podsumowanie

Obowiązujące przepisy jednoznacznie wskazują, że sztuczna inteligencja nie może samodzielnie „podpisać się” w imieniu człowiekaw rozumieniu rozporządzenia eIDAS i polskiej ustawy o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej. Może jednak wspomagać i niemal całkowicie automatyzować proces składania podpisu, zwiększając jego poziom bezpieczeństwa, szybkość i wygodę. Przyszłość podpisu elektronicznego prawdopodobnie nie będzie więc polegała na całkowitym wyeliminowaniu człowieka, lecz na coraz ściślejszej współpracy użytkownika i inteligentnych systemów. To człowiek nadal podejmuje decyzję i ponosi odpowiedzialność, a AI pozostaje narzędziem, które ma ten proces usprawnić.

Kontakt
Photo of Aleksandra Połojko-Marciniak
Aleksandra Połojko-Marciniak
Associate I Radca prawny
Chcesz skorzystać z naszych usług? Wypełnij formularz zapytań ofertowych – to najszybsza droga do kontaktu z właściwym ekspertem.
Zapytanie ofertowe